Bogate kraje Unii Europejskiej postawiły na swoim. W sobotę rano, po 15 godzinach morderczych negocjacji ustalono, że budżet Wspólnoty na przyszły rok zwiększy się tylko o 2 proc. (do 129 mld euro).
To oznacza – pierwszy w historii – realny spadek wydatków Brukseli, bo roczny wskaźnik inflacji w strefie euro wyniósł w październiku 3 proc. Komisja Europejska i Parlament Europejski domagały się znacznie większego wzrostu: o 5 proc. Musiały jednak ustąpić, ponieważ porozumienie wymaga jednomyślnego poparcia wszystkich krajów Wspólnoty.
– To jest budżet kryzysowy. W przyszłym roku może się pojawić realna groźba, że Unia nie będzie miała pieniędzy na wszystkie podjęte zobowiązania – ostrzegł komisarz ds. budżetu UE Janusz Lewandowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.