Godusławski o wynikach wyborów: Status quo? Rynki to lubią

Bartek Godusławski
Bartek GodusławskiDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
14 października 2019

Stabilność i przewidywalność polityczna – na tym zależy rynkom i tego oczekują od rządzących. W 2015 r., po tym jak Andrzej Duda wygrał wyścig do Pałacu Prezydenckiego, a Prawo i Sprawiedliwość zmierzało do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych, nie brakowało głosów, że dla rynków to zła wiadomość, co będzie oznaczało oczywiście, że złoty się osłabi, obligacje znajdą kupców, ale trzeba będzie im płacić większą premię, a indeksy giełdowe zanurkują.

Negatywne postrzeganie obecnej ekipy potęgowały kosztowne obietnice wyborcze z programem 500 plus, podwyżką kwoty wolnej i obniżką wieku emerytalnego na czele. Dodatkowo kampanijne wypowiedzi o NBP i polityce pieniężnej sprawiały, że można było spodziewać się ograniczenia niezależności banku centralnego. Wszystkie te ryzyka zebrała agencja ratingowa S&P i dwa miesiące po wyborach obniżyła Polsce ocenę wiarygodności kredytowej. Nadała jej też negatywną perspektywę, co oznaczało, że bardziej prawdopodobne są kolejne obniżki. Krytycy tej decyzji powiedzą, że była błędem, bo zagrożenia się nie zmaterializowały i rating wrócił do poprzedniego poziomu. Być może jednak stało się tak dlatego, że PiS zobaczył, jaka jest cena polityki gospodarczej zapowiadanej przed wyborami.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.