Dziennik Gazeta Prawana logo

Spotlkanie Rostowskiego i Napieralskiego - złośliwy polityczny ping-pong

Podczas debaty padały ograne pytania, na które adwersarze polityczni udzielali równie oklepanych odpowiedzi
Podczas debaty padały ograne pytania, na które adwersarze polityczni udzielali równie oklepanych odpowiedzi Fot. Leszek Szymański/PAPDGP
29 września 2011

To miał być jeden z nielicznych pojedynków w tej kampanii poświęconych w całości gospodarce. W kontekście burzy, jaka przetacza się przez strefę euro, zapewne najważniejszemu tematowi, o którym powinni rozmawiać politycy. Przeważały słowne przepychanki, złośliwości i polityczny show.

Jak w całej kampanii ważniejsze niż merytoryczne argumenty okazały się sztuki i sztuczki. Zaczął lider SLD, który sam się zakiwał – najpierw zgodził się na spotkanie w Ministerstwie Finansów, potem zażądał spotkania w Sejmie. Wcześniej chciał, aby dziennikarzy nie było, ostatecznie nie miał śmiałości ich wyprosić.

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.