Czy we współczesnym biznesie można mieć na własność kolor? Teoretycznie tak. W urzędach patentowych zarejestrowanych jest wiele odcieni całej palety barw: od chińskiej czerwieni po magentę. W praktyce obrona kolorowego znaku firmowego przypomina długą i wyniszczającą wojnę.
Najnowszą jej odsłoną jest bitwa o czerwoną podeszwę damskich szpilek. Toczą ją ze sobą dwaj francuscy kreatorzy mody. Z jednej strony Christian Louboutin, który 20 lat temu jako pierwszy wpadł na pomysł, by w ten sposób odróżniać swoje buty od produkowanych przez konkurencję. Pomysł zachwycił celebrytki w stylu Jennifer Lopez czy Madonny, a wraz z nimi cały świat. Dziś ceny loubutinów wahają się od 400 do 6 tys. dol., a firma 47-letniego Francuza zarabia rocznie 135 mln dol. Jego sukces przyciągnął jednak naśladowców. I nie chodzi tylko o tanie podróbki, z którymi musi walczyć każdy producent markowej odzieży. Prawdziwe zagrożenie przyszło ze strony domu mody zmarłego trzy lata temu Yves’a Saint Laurenta, który zaczął sprzedawać własne szpilki z czerwoną podeszwą, grożąc Louboutinowi utratą wyjątkowości – istotnej przewagi konkurencyjnej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
