Gdy moja trzynastoletnia córka prosiła mnie o wyjaśnienie różnicy między konserwatyzmem a lewicą, chwilę musiałem się zastanowić, jak jej to przedstawić, by wyjaśnić, a nie zagmatwać. W końcu powiedziałem, że konserwatyści to ludzie, którzy sposobów na rozwiązanie problemów współczesnych szukają w przeszłości, a lewicowcy to ci, którzy zakładają, że jeśli świat się zmienia, to i sposoby rozwiązania problemów muszą być nowe. Córka przyjęła to wyjaśnienie, zamknęła się w swoim pokoju, lecz po jakimś czasie wróciła i orzekła: „Ale przecież to oczywiste, że stare nie pasuje do nowego”. Tym razem ja się zawiesiłem i zacząłem nad tym rozmyślać. To naprawdę takie oczywiste?
Weźmy urzędy skarbowe. Pewien czas temu do znajomego przedsiębiorcy prowadzącego średniej wielkości firmę produkcyjną zadzwoniła skarbówka. Pani w słuchawce była miła, kulturalna, ale miała wątpliwości dotyczące wyliczonej kwoty podatku. Przedsiębiorca też miał wątpliwości, z tym że co do jej wyliczeń, więc umówili się na spotkanie. Na konkretny dzień i konkretną godzinę. Gdy przyszedł, nie musiał czekać, to urzędniczka czekała na niego. Przeanalizowali wspólnie wyliczenia, przedsiębiorca pozostał przy swoim, urząd skarbowy też, więc sprawa rozstrzygnęła się w kolejnej instancji. – Ale nie to jest w tej sprawie najważniejsze – mówił mi przedsiębiorca – tylko sam fakt, że było tak normalnie. Jak powinno być.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.