Poczta Polska potrzebuje pieniędzy na inwestycje i podwyżki. Musi radzić sobie sama

Poczta Polska
Poczta PolskaShutterStock
19 września 2019

Narzekamy na Pocztę Polską, że listy dochodzą za późno, listonosz zostawia awizo, chociaż jesteśmy w domu, a w placówkach są długie kolejki. Z kolei pocztowcy utyskują na przepracowanie i niskie zarobki. Gdyby operator więcej płacił, nie miałby problemów kadrowych, co poprawiłoby poziom usług.

Tylko że Poczty nie stać na podwyżki. Związki zawodowe nalegają na nie od początku br. Początkowo chciały po 500 zł brutto dla każdego z 80 tys. pracowników. Potem zeszły do 350 zł – z wyrównaniem od 1 lutego br. Dla największego pracodawcy w kraju oznaczałoby to jednak wydatek 460 mln zł w br. i 557 mln zł w 2020 r. Tymczasem nawet bez uwzględnienia wzrostu wynagrodzeń przewidywany zysk Poczty w br. to zaledwie kilka milionów złotych. Mediacje trwają, ostatnie spotkanie odbyło się wczoraj. – Jest możliwy kompromis pomiędzy oczekiwaniami strony społecznej i możliwościami finansowymi spółki – deklaruje Justyna Siwek, rzecznik prasowy (aktualizacja: mediacje zakończyły się 19 września nad ranem bez porozumienia - red.).

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.