Surowce: Mocno związane ceny ropy naftowej. Podwyżek nie będzie

Ropa i pieniądze
Nad ustaleniem górnych limitów wydobycia dla poszczególnych państw Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dyskutuje od kilku miesięcy, odkąd notowania ropy naftowej po przekroczeniu poziomu 50 dol. za baryłkę gatunku Brent zaczęły spadać. ShutterStock
29 września 2016

Podwyżek nie będzie, bo OPEC znów nie uzgodnił porozumienia w sprawie zamrożenia wydobycia. Na rynku utrzymuje się nadprodukcja.

Nad ustaleniem górnych limitów wydobycia dla poszczególnych państw Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dyskutuje od kilku miesięcy, odkąd notowania ropy naftowej po przekroczeniu poziomu 50 dol. za baryłkę gatunku Brent zaczęły spadać. Przejściowo nawet do 42 dol. w sierpniu, a przecież w latach 2011–2014 utrzymywały się powyżej 100 dol. Powrót do tak wysokich cen jest niemożliwy, odkąd w USA dokonała się łupkowa rewolucja, ale gdyby OPEC, którego członkowie odpowiadają za jedną trzecią globalnej produkcji, zdecydował się zamrozić poziom wydobycia, byłaby szansa na wzrost notowań. A przynajmniej zniknęłaby presja na spadek cen wynikająca głównie z utrzymującej się nadprodukcji. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w sierpniu produkcja ropy sięgnęła 96,9 mln baryłek dziennie, zużycie pozostaje zaś poniżej 94 mln baryłek. Stąd ciągły wzrost zapasów – na koniec czerwca 2016 r. sięgnęły rekordowych 3,1 mld baryłek w krajach OECD, organizacji skupiającej 34 wysokorozwinięte państwa.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png