Bruksela szykuje awaryjny plan ratowania unii walutowej: euroobligacje. Jutro Komisja Europejska przedstawi trzy opcje emisji wspólnych bonów skarbowych przez kraje strefy euro. Pomysł wywołuje wściekłość Angeli Merkel - wypuszczenie unijnych obligacji zwiększyłoby koszty obsługi długu Berlina o 47 mld euro rocznie.
Na razie to tylko teoretyczne spekulacje. Takiej inicjatywie stanowczo sprzeciwiają się Niemcy w obawie, że zniechęci to kraje południa Europy do radykalnych oszczędności. Zdaniem monachijskiego instytutu Ifo emisja euroobligacji oznaczałaby dla Berlina zwiększenie kosztów obsługi własnego długu o 47 mld euro rocznie z powodu wyższej rentowności nowych papierów od Bundów.
Jednak projekt KE może już niedługo okazać się jedynym sposobem na powstrzymanie rozpadu strefy euro. Inwestorzy mają bowiem coraz większe wątpliwości, czy Europejski Instrument Stabilności Finansowej (EFSF) zbierze wystarczająco dużo środków, aby uratować Włochy i Hiszpanię przed bankructwem. Dodatkowym problemem okazało się wczorajsze ostrzeżenie agencji Moody’s przed obniżeniem oceny ryzyka kredytowego Francji (AAA). Gdyby tak się stało, także EFSF straciłby najwyższy rating, przez co nie byłby w stanie skutecznie pozyskać nowego kapitału na rynkach finansowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.