Co trzecia firma transportowa rezygnuje z kursów do Rosji zniechęcona brakiem zezwoleń na wjazd i małą liczbą zleceń. To efekt celowej rosyjskiej polityki mającej na celu wzmocnienie własnych przewoźników kosztem polskich eksporterów
Przegrywamy naszą, prowadzoną od września 2010 roku, wojnę o przewozy do Rosji. Coraz więcej przedsiębiorstw transportowych – szczególnie tych wyspecjalizowanych w przewozach towarów na wschód – rezygnuje ze świadczenia usług w tamtym kierunku. Z naszych rozmów z przewoźnikami wynika, że nawet 30 proc. firm od wielu miesięcy nie jeździ do Rosji lub przerzuciło się na inne trasy, zwłaszcza te prowadzące na zachód i południe. Główną przyczyną jest niewystarczająca liczba pozwoleń, na podstawie których polskie ciężarówki wjeżdżają na teren Federacji Rosyjskiej.
Biurokratyczny ostrzał
– Jeździmy dużo mniej, niż moglibyśmy mieć zleceń. Szacujemy, że wykonujemy o połowę mniej kursów do Rosji niż przed rokiem – przyznaje w rozmowie z „DGP” Adam Byglewski, wiceprezes firmy transportowej Adampol, w której pracuje niemal 500 osób.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.