Na zabijaniu potworów w sieci można zarobić prawdziwe pieniądze.
W pocie czoła, po kilkanaście godzin dziennie dziesiątki tysięcy graczy przed ekranami komputerów zabijają potwory, podbijają tajemnicze krainy i szukają zaginionych artefaktów. Wszystko po to, by zebrać za to jak najwięcej goldu, czyli wirtualnego złota. Zabawa dla dzieciaków? Niekoniecznie. To już poważny biznes, bo gold można sprzedać za całkowicie realne pieniądze. Wartość tego rynku szacuje się rocznie na blisko 2 mld dolarów.
Li Hua, 25-latek z Pekinu, zawodowo gold farmingiem zajmuje się od dwóch lat. Po 10 – 12 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, z tylko jednym wolnym dniem w miesiącu. Marzenie niejednego nastolatka na świecie. Tyle że Hua nie gra dla zabawy, tylko dla złota. A konkretnie dla e-złota, które zatrudniająca go firma będzie mogła sprzedać bogatym amerykańskim graczom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.