Autopromocja

Trwa mobilna rewolucja: Google zmienia zasady, biznes nawyki

kobieta, komputer
Zmiany zachodzą lawinowo. O roku „mobile” mówiło się już od dłuższego czasu. ShutterStock
28 kwietnia 2015

2,5 mld razy wchodziliśmy do internetu, korzystając ze smartfona czy tabletu pod koniec 2014 r. Dziś Google preferuje przystosowane do nich strony w wyszukiwarkach, a biznes zmienia nawyki.

Trwa mobilna rewolucja. Smartfony zastępują ekrany komputerów. Na stronach dostosowanych do przeglądania tego rodzaju treści spędzamy coraz więcej czasu – wynika z raportu IAB Polska Mobile 2014, który stanowi coroczne podsumowanie działań branży internetowej w Polsce.

Zmiany zachodzą lawinowo. O roku „mobile” mówiło się już od dłuższego czasu. Jednak dopiero w 2014 r. nastąpił dynamiczny wzrost wykorzystania urządzeń mobilnych właściwie w każdej dziedzinie naszego życia. Potwierdzają to np. dane zebrane przez Google’a. – Już 50 proc. użytkowników w Polsce korzysta np. z map Google na urządzeniach mobilnych, podobnie jest z aplikacją YouTube. Wystarczy spojrzeć na wyniki badań Megapanelu – w grudniu 2013 r. było 1,5 mld odsłon na stronach mobilnych, a rok później już 2,5 mld – wyjaśnia Michał Kramarz, odpowiedzialny za rozwiązania mobile dla biznesu w Google Polska.

Z raportu wynika, że tylko przez dwanaście miesięcy ubiegłego roku łączny czas przeglądania stron na smartfonach wzrósł z ponad 20 mln godzin w styczniu do prawie 35 mln godzin w grudniu. Autorzy zwracają uwagę, że w niektórych bankach liczba klientów logujących się na konta z aplikacji na telefonie przewyższyła liczbę tych, którzy robią to przez ekran komputera. Już ponad 71 proc. internautów posiada smartfon, a ponad 30 proc. tablet. Z ok. 9 mln do niemal 20 mln wzrosła liczba mobilnych odtworzeń audio. Prawie połowa z nas płaci w ten sposób za zakupy, a jedna trzecia za pomocą urządzeń mobilnych szuka informacji o produkcie.

To zmienia sposób, w jaki na rynek internetowy powinny patrzeć polskie firmy. Michał Kramarz podkreśla, że jest to rynek użytkownika, a biznes musi się dopasować do sposobu, w jaki on chce korzystać z usług dostarczanych przez internet. – Między innymi dlatego kilka dni temu zmieniliśmy algorytm wyszukiwania stron w Google. Teraz jeśli ktoś wpisuje coś w wyszukiwarkę na urządzeniu mobilnym, wyniki w pierwszej kolejności uwzględniają strony dostosowane do tej technologii – tłumaczy przyczyny zmian Kramarz. Zaznacza, że algorytm nie został wprowadzony na tabletach, bo mają większe ekrany i łatwiej na nich wyświetlać treści z desktopowych stron WWW.

Czemu to ma służyć? Temu, by użytkownik mógł wygodnie skorzystać z oferowanych na stronie funkcji i treści. Jeśli szuka czegoś na smartfonie, to strony, które się tam wyświetlą, będą dopasowane do tego urządzenia. – Ponad 60 proc. użytkowników, którzy wejdą na stronę ze smartfona, ale nie mogą w pełni jej wyświetlić (bo nie jest dostosowana do urządzeń mobilnych), już nigdy na nią nie wraca – twierdzi ekspert Google’a.

Zmiana sposobu zachowania klienta sprawia, że np. proces zakupu w internecie staje się bardziej złożony niż kiedyś. Nie jest to już prosty model na zasadzie – klient widzi reklamę, klika w nią i kupuje. Wybierając produkt lub usługę, posługujemy się więcej niż jednym ekranem. – Ktoś zaczyna szukać np. nowego telewizora na smartfonie, potem korzysta z porównywarek cen na tablecie, by zakończyć zakup na laptopie. W międzyczasie może też pójść do tradycyjnego sklepu, by przekonać się, jak ten telewizor wygląda w rzeczywistości – tłumaczy Kramarz.

Właściciele firm muszą się do tych nowych nawyków dostosować. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.