Premier Donald Tusk potwierdza, że chce przygotować projekt budżetu na 2012 rok znacznie wcześniej niż w latach poprzednich. Chodzi o to, aby prace nad nim nie zbiegły się z wyborami parlamentarnymi oraz prezydencją Polski.
Koalicyjne PSL przychyla się do tego scenariusza, lecz zaznacza, że jego realizacja nie będzie łatwa. – Jak znam ministra Rostowskiego, to prześle nam projekt za piętnaście jedenasta, tak byśmy nie zdążyli go otworzyć przed Radą Ministrów – żartuje wicepremier Waldemar Pawlak. Lider PSL wskazuje jednak, że wskaźniki budżetowe będą na pewno lepsze niż w budżecie na ten rok. Wyższa na pewno będzie prognoza wzrostu PKB. Jak mówi nam wiceminister finansów Ludwik Kotecki, wzrost gospodarczy w latach 2011 – 2014 ma się ustabilizować na poziomie 4 proc.
Opozycji pomysł wcześniejszego przygotowania budżetu na kolejny rok się nie podoba. Uważa, że pomysł jest nierealny i jest czysto wyborczym zagraniem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.