Autopromocja

Pocztowy priorytet: przejęcie. InPost wchłania Polską Grupę Pocztową

list, poczta, listy
InPost, największy prywatny operator pocztowy w Polsce, przejmuje drugą na liście prywatnych dostawców korespondencji Polską Grupę PocztowąShutterStock
11 sierpnia 2014

Po wielomiesięcznych zapowiedziach wreszcie dojdzie do fuzji dwóch największych prywatnych operatorów. InPost wchłania Polską Grupę Pocztową

InPost, największy prywatny operator pocztowy w Polsce, przejmuje drugą na liście prywatnych dostawców korespondencji Polską Grupę Pocztową. – Nie ukrywam, że czekaliśmy na orzeczenie sądu w sprawie ważnego dla nas przetargu na obsługę pocztową sądów i prokuratur. Teraz, kiedy Poczta Polska przegrała kolejny, czwarty już proces z rzędu, uruchamiamy procedurę przejęcia – powiedział DGP Rafał Brzoska, prezes InPostu i główny udziałowiec Integera, grupy kapitałowej, do której należy spółka. – Myślę, że w ciągu najbliższych dni proces przejęcia zostanie sformalizowany w postaci konkretnego dokumentu i w ramach raportu bieżącego ujrzy światło dzienne – stwierdził Brzoska.

Zaprzeczył także pogłoskom, aby firma miała jakiekolwiek problemy finansowe. Brzoska przypomina, że dwa tygodnie temu fundusz inwestycyjny Pine Bridge razem z Integerem podwyższyły kapitał spółki o 21 mln euro (odpowiednio o 10 mln i 11 mln). Gotówka zostanie przeznaczona na podwyższenie kapitału w utworzonej wspólnie z Pine Bridge spółce easyPack w związku z oczekiwanym pozyskaniem inwestora zewnętrznego. Zdaniem Brzoski środki posłużą temu, aby Integer zachował w spółce pakiet większościowy. – W maju Integer pozyskał też 222 mln zł z giełdy. W tej chwili ma prawie 200 mln zł na rachunkach bankowych, nie licząc środków pozyskanych z Pine Bridge – ujawnił Brzoska.

Zapytany o przejęcie Inforsys, drugiej spółki wymienianej w zgodzie wydanej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w październiku 2013 r., odpowiedział, że nie potrafi jeszcze podać dokładnej daty fuzji. – Tam jest bardziej skomplikowana struktura właścicielska. Negocjacje trwają, osiągnęliśmy już porozumienie w wielu punktach, ale w tym przypadku przejęcie nie nastąpi przed finalizacją operacji z PGP – podsumował prezes InPostu.

Korzystne dla spółki są ostatnie rekomendacje domów maklerskich. DM BOŚ prognozuje, że spółka wypracuje w tym roku 22,1 mln zł zysku netto i 47,4 mln zł EBITDA przy przychodach na poziomie 519,1 mln zł. Analitycy BOŚ obniżyli cenę docelową jednej akcji Integera do 282,9 zł z 361,7 zł wcześniej, podtrzymując rekomendację „kupuj”. Raport wydano przy kursie 213 zł. Z kolei Dr Kalliwoda, w raporcie z 31 lipca, podwyższył rekomendację Integera do „kupuj” z „trzymaj”. Jednocześnie obniżył cenę docelową jednej akcji spółki do 238,7 zł z 290,1 zł. Raport wydano przy kursie 194,5 zł. Jak poinformowali analitycy, obniżono szacunki na 2014 i 2015 r., aby uwzględnić wyższe niż spodziewane koszty międzynarodowej ekspansji. Dr Kalliwoda zakłada, że w tym roku spółka wypracuje 11,49 mln zł zysku netto, 12,21 mln zł EBITDA oraz 488,39 mln zł przychodów.

– W tej analizie nie uwzględn iłem jednak przejęcia PGP. Tymczasem Integer razem z PGP wygrał przetarg dla Ministerstwa Sprawiedliwości. Dwuletni kontrakt jest wart prawie 500 mln zł, z czego na sam InPost przypada około 200 mln zł po 100 mln zł w 2014 i 2015 r. – wymienia Adrian Kowolik z Dr Kalliwoda.

Dodaje, że jeżeli przejęcie PGP i Inforsys dojdzie do skutku, to oczywiście przychody Integera znacznie wzrosną. Jego zdaniem przejęcie bardzo wzmocniłoby pozycję rynkową InPostu. – Będą efekty synergii i większe szanse w dużych przetargach publicznych – prognozuje analityk.

Kowolik uważa, że sytuacja finansowa grupy jest dobra. – Natomiast na pewno spółka ma duże potrzeby kapitałowe związane z projektem easyPack. Do 2016 r. Integer razem z Pine Bridge zamierza postawić 16 tys. paczkomatów na całym świecie. Obecnie firma ma około 3,5 tysiąca maszyn. Więc największa część inwestycji przed nami. Prawdopodobnie najwięcej zostanie postawionych w 2016 r. – wskazuje Kowolik.

Ekspert uważa, że dobre są także perspektywy rozwoju części pocztowej spółki. – Udało się podpisać dużą umowę, co jest dobrą referencją i co powinno pomóc w pozyskiwaniu dalszych kontraktów od instytucji publicznych. Największy potencjał wzrostu jest jednak w obszarze paczkomatów i pocztomatów, ponieważ e-commerce rośnie rocznie o 15–20 proc., a w niektórych regionach nawet 30 proc. – stwierdza Kowolik.

7700 liczba placówek InPostu

1300 liczba placówek PGP

7500 liczba placówek Poczty Polskiej

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.