Rosyjscy turyści omijają nasze kurorty. Kryzys na Krymie przyniesie straty polskim hotelarzom

Krynica Zdrój
Rosjanie nie chcą przyjeżdżać do Polski. Mają świadomość, że po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie stosunki między naszymi krajami mocno się ochłodziły i nie są tu zbyt mile widziani. ShutterStock
2 kwietnia 2014

Liczba rosyjskich turystów w ostatnich latach rosła dwucyfrowo. Hotelarze, restauratorzy i właściciele sanatoriów lubią ich, bo nie mają zwyczaju liczyć się z groszem. W tym roku przyjedzie ich do Polski znacznie mniej

1733096-.jpg
Liczba turystów z Rosji w Polsce

Na balkonie wywiesiliśmy dwie flagi – polską i ukraińską, na rosyjską nigdy nie będzie tu miejsca. Dopóki 90 proc. Rosjan będzie popierać działania aktualnego prezydenta, szczególnie te w sprawie Krymu, w naszym hotelu będziemy odmawiać im gościny – mówi Piotr Zygarski, dyrektor generalny hotelu Diamonds Rzemieślnik w Zakopanem. Przyznaje, że nie była to łatwa decyzja, ponieważ rosyjskich turystów w polskich górach, w tym w Zakopanem, od lat jest dużo. – Ale trudno, dobry wynik handlowy osiągniemy w inny sposób. A Rosjanie mają teraz Krym, tak bardzo chcieli na nim położyć rękę, że teraz tam mogą jeździć na wakacje i długie weekendy – dodaje.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.