Duzi inwestorzy nie mieli tyle szczęścia co drobni gracze – nie kupią tyle akcji PZU, ile chcieli. Popyt z ich strony dziewięciokrotnie przekroczył przeznaczoną dla nich liczbę papierów towarzystwa.
– Ten wynik pokazuje ogromne zainteresowanie spółką, jest przełomem dla polskiego rynku kapitałowego oraz wskazuje potencjał Warszawy jako centrum finansowego regionu – ocenia Aleksander Grad, minister skarbu.
To także dobra informacja dla drobnych graczy. Jeśli tak duże zainteresowanie papierami największego polskiego ubezpieczyciela utrzyma się podczas zapisów wśród dużych inwestorów (ruszyły one w piątek), to należy spodziewać się wysokiej redukcji. Może ona sięgnąć nawet 90 proc., co oznacza, że krajowe (stanowią 59 proc. tej grupy inwestorów) i zagraniczne instytucje finansowego dostaną zaledwie około 11 ze 100 akcji, na które się zapiszą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.