Autopromocja

Unijna złota akcja ląduje w koszu: Nie będzie wzmocnienia praw długoterminowych akcjonariuszy

Flaga UE
Prawo Florange powstało po to, by Francja zachowała kontrolę nad branżą motoryzacyjnąShutterStock
22 marca 2017

Walka ze spekulantami musi opierać się na innym rozwiązaniu niż wzmacnianie najwytrwalszych akcjonariuszy – stwierdził Parlament Europejski.

Koncepcja, która jeszcze w 2015 r. wydawała się najmocniej lobbowaną w unijnych gmachach, upadła. Jak wówczas informowaliśmy, europosłowie chcieli wzmocnić uprawnienia długoterminowych akcjonariuszy. Komisja prawna europarlamentu zaproponowała w związku z tym, by udziałowcom z co najmniej dwuletnim stażem przysługiwało więcej praw głosu z akcji niż tym, którzy posiadali walory przez krótszy czas. Wprowadzono by więc coś na kształt europejskiej złotej akcji. W przyjętej przed tygodniem rezolucji, do której dołączono projekt nowelizacji dyrektywy 2007/36/WE w zakresie zachęcania akcjonariuszy do długoterminowego zaangażowania oraz dyrektywy 2013/34/UE o oświadczeniach na temat stosowania zasad ładu korporacyjnego, takiego rozwiązania jednak nie zamieszczono.

Zły przykład z Francji

Pomysłowi na wzmocnienie akcjonariuszy trzymających walory ponad dwa lata wiele złego zrobiło tzw. prawo Florange, które wprowadzono nad Sekwaną w 2013 r. Tajemnicą poliszynela jest, że uchwalono je po to, by państwo zachowało kontrolę nad sektorem motoryzacyjnym. Koncepcja prawa Florange jest prosta: akcjonariusz, który posiada akcje od ponad dwóch lat, ma dwa razy mocniejszy głos z każdego posiadanego waloru.

2870746-dlugoterminowe-zaangazowanie.jpg
Długoterminowe zaangażowanie pożądane

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.