Pandemia może być lekcją dla dużych koncernów, że lepiej jest inwestować blisko rynków zbytu.
Po opanowaniu wirusa na znaczeniu może zyskać niedoceniany wcześniej czynnik – fizyczna bliskość dostawców, umożliwiająca stabilną produkcję niezależnie od wydarzeń w odległych zakątkach globu. Chodzi nie tylko o ryzyko braku dostaw, ale też o to, że kryzys wywołany COVID-19 może spowodować jeszcze większą presję na chronienie własnych gospodarek poprzez cła i kontyngenty dla podmiotów z zewnątrz.
Zalety regionu
– Połączenie wpływu wirusa, który pokazuje, jak skoncentrowana jest baza dostawców wielu firm na świecie, z niepewnością co do dalszej polityki handlowej moim zdaniem doprowadzi do ponownego przemyślenia globalnych łańcuchów wartości – oceniała w wywiadzie dla Bloomberga Beata Smarzyńska-Javorcik, główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. W podobnym tonie wypowiadała się główna ekonomistka OECD Laurence Boone.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.