Walkę o rozliczanie składek do OFE według naszej propozycji przegraliśmy. Dzisiaj rozpoczynamy więc w Brukseli batalię o poluzowanie kryteriów przyjęcia do strefy euro
Polska nie ma szans na pełne odliczenie pieniędzy przekazywanych do OFE od długu i deficytu. Nasza delegacja, która będzie dziś walczyć o to na unijnym szczycie, wie już, że klamka zapadła. Możemy jednak wynegocjować więcej, niż oferuje nam Bruksela.
Oficjalnie polskie stanowisko się nie zmieniło. Premier poleciał na szczyt z postulatem pełnego odliczenia sum przekazywanych do OFE od długu i deficytu. Oznaczałoby to, że nasz deficyt byłby mniejszy nawet o 2,5 proc., a dług o 14 proc. Donald Tusk ma dziś rozmawiać w tej sprawie między innymi z szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. Bo to właśnie z jej strony płynie sygnał, że nie mamy szans na przepchnięcie naszego postulatu. Rząd pogodził się już z tym, iż nie ma mowy, by zmiany zostały wprowadzone do unijnej statystyki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.