Jeżeli ktoś decyduje się na spędzenie urlopu w Polsce, to staje przed trudnym wyborem. Uznajmy, że nie chcemy jechać do Zakopanego lub Sopotu, ale gdzie indziej. Wtedy okaże się, że albo można wybrać dworek ze spa za minimum 300 złotych za dobę, a nawet do 800 zł, albo agroturystykę z łazienką na korytarzu, bez dostępu do internetu z dwoma łóżeczkami za 20 – 30 zł za dobę. Między tymi dwiema ofertami są tylko bardzo nieliczne. Podobnie jest zresztą z hotelami w większych miastach. Na przykład w pięknej Bydgoszczy przyzwoitego hotelu poniżej 200 zł za noc się nie dostanie.
Oddaje to dobrze dwa wymiary myślenia w Polsce o Polsce. Jedno skierowane do przodu, ale nieco nadmiernie do przodu, i drugie – te domki w lesie, ten brud dookoła (oglądałem niedawno sąsiedztwo pięknego jeziora Firlej) pochodzą jeszcze często z PRL. A nawet w nowych gospodarstwach agroturystycznych często nie uważa się za słuszne, że człowiek chce odpocząć w dużym pokoju z fotelami i własną łazienką. Naturalnie hotel ze spa na Mazurach za kilkaset złotych na dobę to nie tak wiele jak na cudzoziemców ze strefy euro, ale 200 euro dziennie to już nawet dla nich jest spory wydatek. Czyżby propozycje noclegów wakacyjnych oddawały podział społeczny, jaki istnieje w Polsce?
Zapewne tak, tyle że ten podział podlega zmianie. Cokolwiek by sądzić o jej manierach i zachowaniu – wyrasta w Polsce nowa klasa średnia, która ma już pewne wymagania, a jednocześnie nie jest bogata. Dla takich ludzi oferty brakuje, bowiem, jak się wydaje, nikt takich przemian nie przewidział. To dobrze, że skromni ludzie mają gdzie pojechać, ale nawet skromni ludzie wymagają pewnego minimalnego komfortu. Dlatego często wybierają Egipt czy Turcję, bo wcale nie jest tam drożej, a przyzwoiciej. Z lektur wiem, że pięćdziesiąt lat temu w Grecji też mieszkało się w pokojach z wygódką za domem, ale takich ofert już teraz nie ma. Nie ma ich także na Słowacji czy w Czechach, gdzie ceny lokali wakacyjnych są znacznie niższe. A przede wszystkim jest znacznie więcej propozycji średnich dla średniozamożnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.