Małe zamówienia nadal na papierze. Urzędnicy sami zdecydują kiedy przejść do internetu

dokumenty urząd
Nowelizacja ma też dać czas małym i średnim przedsiębiorcom na wykupienie kwalifikowanego podpisu elektronicznegoShutterStock
28 czerwca 2018

Większość przetargów nadal będzie mogła być prowadzona tradycyjnie, chyba że urzędnicy zdecydują się na skorzystanie z formy elektronicznej.

Zgodnie z kwietniową zapowiedzią Urzędu Zamówień Publicznych elektronizacja przetargów poniżej progów unijnych (144 tys., 221 tys. oraz 5,548 mln euro, w zależności od rodzaju zamówienia i tego, kto go udziela) zostanie odłożona w czasie. Główny powód to brak systemu e-Zamówień. Zbyt późno ogłoszono przetarg na niego, dlatego nie ma szans, by zaczął działać do 18 października 2018 r., a wówczas – zgodnie z wymogami prawa unijnego – przetargi muszą przejść do internetu. Zdecydowana większość zamówień (ponad 113 tys. w ubiegłym roku) nie jest jednak objęta dyrektywą 2014/24/UE i polski ustawodawca może sam decydować, w jaki sposób mają być one udzielane. Zgodnie z przedłożonym właśnie projektem nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1579 ze zm.) nie będą one musiały być udzielane w internecie.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.