Autopromocja

UE nie pomoże Węgrom; konsekwencje odczuje cała Europa Środkowa

19 lipca 2010

Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Unia Europejska zablokowały 20 mld euro pomocy dla Węgier, bo rząd Viktora Orbana nie zgodził się na ostre cięcia socjalne. Kryzys zaufania dotknie całą Europę Środkową.

Ten scenariusz do soboty wydawał się nierealny. Choć zaraz po objęciu władzy przez centroprawicowy Fidesz nowy premier Viktor Orban straszył, że nie zamierza podporządkować się dyktatowi funduszu i Brukseli, nikt nie traktował tych zapowiedzi poważnie. A jednak. W weekend MFW i Unia zawiesiły wsparcie dla Budapesztu. Obie instytucje nie wierzą, że Orban w tym roku doprowadzi deficyt do poziomu 3,8 proc. PKB, a w przyszłym poniżej 3 proc. PKB. Konsekwencje są bolesne: reszta pieniędzy z puli 20 mld euro nie trafi na Węgry. Orban od weekendu z kryzysem walczy sam.

– Oceniamy, że w 2010 r. deficyt wyniesie przynajmniej 4,1 proc. PKB. Największym problemem jest jednak niepewność co do stanu finansowego państwa na przyszły rok – mówił szef misji funduszu na Węgrzech Christoph Rosenberg. – Trzymamy się warunku obniżenia deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB. Z punktu widzenia gospodarki ma to sens. Mówimy przecież o kraju, który ma największy dług spośród wszystkich państw nowych państw UE i który jako pierwszy ze wszystkich państw Unii musiał wystąpić o pomoc do MFW – dodał.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.