Autopromocja

Zbigniew Mazur za Sebastiana Mikosza w fotelu szefa LOT-u

Sebastian Mikosz musiał odejść, bo nie dotrzymał słowa i nie uruchomił tanich lotów na krajowych trasach
Sebastian Mikosz musiał odejść, bo nie dotrzymał słowa i nie uruchomił tanich lotów na krajowych trasach Fot. Wojciech GórskiDGP
30 września 2010

Były prezes nie komentuje swojej decyzji, ale nie jest tajemnicą, że podjął ją pod presją większościowego akcjonariusza LOT-u, resortu skarbu.

Wiceminister Zdzisław Gawlik, odpowiedzialny za LOT, od dawna był niezadowolony z tempa zmian w spółce. Mimo że Mikosz rozpoczął proces restrukturyzacji zatrudnienia i zaczął powoli odzyskiwać utracone przez lata udziały LOT-u w polskim rynku. Było to możliwe m.in. dzięki otwarciu w tym roku 10 nowych połączeń.

Jednak MSP oczekiwało przede wszystkim szybszej restrukturyzacji majątkowej, czyli wyprzedaży wszystkiego, co nie było związane z działalnością lotniczą – np. udziałów w Casinos Poland czy Petrolocie. Mikoszowi nie pomogła udana, kontrolowana upadłość spółki obsługującej samoloty LGS i powołanie na jej gruzach rentownej już teraz LS Services ani wydzielenie niedawno ze spółki bazy technicznej. Oprócz zmniejszenia zatrudnienia w samym Locie tak naprawdę nie wiadomo bowiem, jakie efekty finansowe ma przynieść ten ruch.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.