Greckie społeczeństwo przez całe lata było oszukiwane przez rządzących. To prawda, że korzystało z przywilejów, ale ktoś mu te przywileje wcześniej dawał. Stąd dzisiejszy opór przed zmianami
Wygląda na to, że Grecy chcą popełnić zbiorowe finansowe samobójstwo. Kraj sparaliżował już któryś z rzędu strajk generalny przeciw planom oszczędnościowym rządu. A od ich powodzenia zależeć przecież może nie tyle bankructwo kraju, gdyż jest ono w zasadzie przesądzone, lecz to, na ile to bankructwo będzie dotkliwe dla samej Grecji. Czy zdoła się ona utrzymać w międzynarodowym obiegu finansowym, czy też będziemy mieli do czynienia z sytuacją, która wymknie się spod jakiejkolwiek kontroli – niewypłacalnością i groźnymi zjawiskami typowymi dla takich procesów, czyli na przykład drastyczną recesją.
Ale Grecy strajkują, co wydaje się absurdalne. Zamiast wziąć się do roboty, wolą słuchać związków zawodowych i urządzać zadymy. Do strajku dołączyły się nawet greckie wyspy, do tej pory protestom niechętne, gdyż dla tamtejszego biznesu oznaczały one realne straty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.