Jeśli rząd będzie zwlekał z ograniczeniem deficytu, inwestorzy uznają, że nie jest w stanie uzdrowić finansów publicznych. Wtedy Polska zacznie być postrzegana jako kraj rosnącego ryzyka inwestycyjnego – przestrzega główny ekonomista EBOiR
Niemal wszystkie kraje Unii Europejskiej decydują się na radykalne kroki, by uzdrowić swoje finanse publiczne. Tylko nie Polska. Czy to błąd ze strony rządu Donalda Tuska?
Rozumiem przyczyny, dla których polski rząd wstrzymuje się z bardziej radykalnymi zmianami. Chodzi nie tylko o zbliżające się wybory samorządowe i parlamentarne, ale także o podtrzymanie wzrostu gospodarczego. To jest problem, z którym próbują się dziś zmierzyć kraje na całym świecie. W jaki sposób przeprowadzić kurację odchudzającą finanse publiczne, nie dusząc jednocześnie anemicznego wzrostu gospodarczego? Jednak nie wolno liczyć na to, że szybszy wzrost gospodarczy sam rozwiąże problemy polskiego długu i deficytu budżetowego. Trudnych reform nie da się uniknąć.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.