Sam fakt zawiązania konsorcjum przez firmy, które teoretycznie mogły samodzielnie wystartować w przetargu na budowę metra, nie świadczy o zmowie – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Firmy zawiązujące konsorcjum i wspólnie startujące w przetargu coraz częściej spotykają się z zarzutem zmowy przetargowej. To efekt kilku decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz wyroków sądowych, w których stwierdzono, że już sam fakt wspólnego ubiegania się o zamówienie przez przedsiębiorców, którzy samodzielnie spełniają warunki przetargowe, może świadczyć o nielegalnym porozumieniu.
Zarzut ten pojawił się także w rozstrzygniętym w czerwcu przetargu na budowę ostatniego odcinka zachodniej części drugiej linii warszawskiego metra. Wpłynęły w nim dwie oferty. Tańszą złożyło konsorcjum firm Astaldi i Gülermak, droższą chińska spółka Sinohydro. Początkowo nie można było dokonać wyboru, gdyż obydwie oferty przekraczały budżet zaplanowany przez Metro Warszawskie. Ostatecznie Rada Miasta St. Warszawy zdecydowała się przeznaczyć dodatkowe środki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.