Ważą się losy sześciu z ośmiu koncesji poszukiwawczych Grupy Lotos na Morzu Bałtyckim. Okres ich ważności kończy się 14 grudnia. Gdańska spółka chciała je przedłużyć o sześć lat, jednak resort środowiska odmówił.
Dla Lotosu to zła wiadomość. Gdański koncern jest jedyną polską firmą naftową prowadzącą tzw. upstream, czyli wydobycie i poszukiwanie ropy i gazu, na południowym szelfie Bałtyku. Grupa Lotos zapewnia, że nie chce ograniczać poszukiwań na Bałtyku. Spółka coraz mocniej stawia jednak na zagranicę – przede wszystkim Norwegię i Litwę.
Minister zdecyduje
Zdaniem Ewy Zalewskiej, dyrektor departamentu geologii Ministerstwa Środowiska, nie ma podstaw, by przedłużyć większość bałtyckich koncesji Lotosu. Petrobaltic, spółka należąca do GL, nie wywiązała się bowiem z zobowiązań koncesyjnych. Miała wykonać pięć odwiertów oraz 200 km2 prac sejsmicznych, ale roboty te nie zostały ostatecznie przeprowadzone.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.