Polski Fundusz Rozwoju pozywa Najwyższą Izbę Kontroli i jej szefa Mariana Banasia – dowiedział się DGP. Chodzi o wypowiedzi prezesa NIK sugerujące, że mogło dochodzić do korupcji przy wydawaniu publicznych pieniędzy w ramach działań pomocowych PFR dla firm. Fundusz domaga się m.in. przeprosin w mediach i na stronie internetowej NIK.
Skrót artykułu
Twierdzenia Banasia to efekt kontroli NIK w funduszu. Jej wyniki jeszcze nie są publicznie znane, a izba przyznaje, że nie wiadomo, kiedy je ogłosi. Niemniej PFR utrzymuje, że raport kontrolerów nie potwierdza zarzutów korupcji ani jej ryzyka.
Autopromocja
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
