Kanadyjczycy, Amerykanie i Francuzi dają sygnał – wydobycie gazu łupkowego może być groźne dla środowiska. W Polsce wykonano już kilka odwiertów poszukiwawczych i resort środowiska nie miał żadnych zastrzeżeń
Gorączka poszukiwania gazu łupkowego jeszcze nie rozgorzała w Polsce na dobre, a już może się skończyć. Wszystko za sprawą wątpliwości związanych z jego wpływem na środowisko. Francuzi, Kanadyjczycy i Amerykanie, w obawie m.in. o zanieczyszczenie wód gruntowych, zaczynają ograniczać odwierty.
Chemikalia w wodzie
Władze prowincji Quebec zleciły opracowanie raportu o wpływie prac poszukiwawczo-wydobywczych na środowisko. Na jego podstawie wprowadzono tam moratorium na szczelinowanie hydrauliczne, a to główna metoda wydobywania gazu łupkowego. To spowodowało efekt domina. Na taki sam krok zdecydował się departament ochrony środowiska stanu Nowy Jork. Na podstawie ponad 800-stronicowego raportu wprowadził dwuletnie moratorium na jednym z największych złóż łupkowych – Marcellus. Dwa dni temu zakaz hydraulicznego szczelinowania przeniósł się na grunt europejski – uchwalili go francuscy deputowani. Oparli się na 56-stronicowym raporcie, którego zawartość merytoryczną podważają polscy eksperci.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.