"Walczymy o pieniądze dla poszkodowanych"

Aleksander Daszewski, od 2002 roku związany z Biurem Rzecznika Ubezpieczonych. Kieruje Fundacją Edukacji Ubezpieczeniowej, wcześniej pracował w zakładach ubezpieczeń m.in. PZU czy Daewoo TU.
Aleksander Daszewski, od 2002 roku związany z Biurem Rzecznika Ubezpieczonych. Kieruje Fundacją Edukacji Ubezpieczeniowej, wcześniej pracował w zakładach ubezpieczeń m.in. PZU czy Daewoo TU. Fot. Marek MatusiakDGP
1 października 2008

Rozmawiamy z ALEKSANDREM DASZEWSKIM, radcą prawnym w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych - Już kilku poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych i ich rodzinom grozi, że przestaną dostawać pieniądze z polisy OC sprawcy, bo wyczerpuje się limit takiej polisy. W poprzednich latach wynosił on 350-600 tys. euro.

• Grupa ds. przeglądu prawa ubezpieczeniowego przy Radzie Rozwoju Rynku Finansowego w Ministerstwie Finansów sceptycznie odniosła się do pomysłu rzecznika, żeby w przypadku wyczerpania się sumy gwarancyjnej na polisie OC zobowiązania przejmował Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG)? Czy to koniec walki o wprowadzenie takiego rozwiązania?

- Absolutnie się nie poddajemy. Mamy kilka sygnałów, że poszkodowani lub ich rodziny obawiają się, że wkrótce zakłady ubezpieczeń przestaną im wypłacać należne renty ze względu na wyczerpanie się sumy gwarancyjnej, która np. w latach 2004-2005 wynosiła 350 tys. euro na każdego poszkodowanego. Wtedy wydawały się to duże kwoty, ale na przykładzie tych kilku przypadków widzimy obecnie, że ich poziom okazał się niewystarczający.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.