Autopromocja

Eksport miernikiem polskiego awansu. Doganiamy Zachód

finanse, gospodarka, biznes, pieniądze
W ciągu nieco ponad dekady polscy eksporterzy zdecydowanie zmniejszyli dystans, jaki dzielił ich od czołowych państw UE.ShutterStock
17 września 2013

Kiedyś za granicę szły wyroby tradycyjnego przemysłu, dziś sprzedają się wyroby branż innowacyjnych

1482985-.jpg
Coraz więcej sprzedajemy za granicę

W ciągu nieco ponad dekady polscy eksporterzy zdecydowanie zmniejszyli dystans, jaki dzielił ich od czołowych państw UE. W ciągu 13 lat eksport liczony na mieszkańca zwiększył się ponadsześciokrotnie do 4,8 tys. dol. Z kolei udział Polski w światowym eksporcie wzrósł od 2000 r. ponaddwukrotnie z 0,5 proc. do 1,1 proc.

Inne dane potwierdzają tę korzystną tendencję. Z danych resortu gospodarki wynika, że jeszcze w 2000 r. Szwecja eksportowała prawie trzykrotnie więcej niż Polska, Irlandia – dwuipółkrotnie więcej, zaś Austria – dwukrotnie więcej. Dania przewyższała nas o 62 proc., a Finlandia o 46 proc. Role się jednak odwróciły. W 2011 r. za granicą sprzedaliśmy prawie dwuipółkrotnie więcej niż Finlandia, o 68 proc. więcej niż Dania, o połowę więcej niż Irlandia i o kilka procent więcej niż Austria i Szwecja.

Równocześnie zmniejszyliśmy dystans, jaki dzielił nas od Niemiec. 13 lat temu wartość eksportu naszego zachodniego sąsiada była aż 17-krotnie większa od polskiego. W 2011 r. przewaga ta była już zdecydowanie mniejsza, bo niespełna ośmiokrotna. Poważnie poprawiliśmy też swoją pozycję w stosunku do Wielkiej Brytanii (jej eksport był dziewięciokrotnie większy, a w 2011 r. już tylko dwuipółkrotnie), Włoch (odpowiednio 7,6 i 2,7), Holandii (7,4 i 3,5), Belgii (5,9 i 2,5) oraz Hiszpanii (3,6 i 1,6).

Korzystnie zmieniła się również struktura towarowa polskiego eksportu. Jeszcze przed kilkunastoma laty wśród wyrobów wysyłanych za granicę dużą część stanowiły wyroby tradycyjnych przemysłów – włókienniczego, metalowego, drzewnego i wydobywczego. Obecnie na pierwszym planie są branże rozwojowe, które produkują samochody, ich części i akcesoria oraz maszyny i urządzenia elektryczne, RTV i AGD, maszyny i urządzenia mechaniczne oraz meble. Wielki sukces odniosły też firmy z sektora rolno-spożywczego – w tym roku może być on ponadtrzykrotnie większy niż przed wstąpieniem do UE.

– Po zmianach z pierwszych lat transformacji polska gospodarka stała się gospodarką rozwoju – wyjaśnia Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Także dzięki firmom zagranicznym. Dla nich eksport jest o tyle łatwiejszy, że korzystają one ze swoich światowych powiązań. Do inwestycji w Polsce zachęcała perspektywa wstąpienia do UE, a potem nasze członkostwo, jak również akcja prywatyzacyjna. W efekcie udział eksportu w PKB wzrósł z 27,1 proc. w 2000 r. do 46,2 proc. w 2012 r. – szacuje Eurostat. Eksport liczony w dolarach piął się niemal przez cały analizowany czas. Wyjątkiem było załamanie w 2009 r., a także ubiegły rok, gdy w wyniku blisko 10-proc. osłabienia złotówki do dolara eksport skurczył się o 2,9 proc. Jednak w tym roku znów rośnie – po siedmiu miesiącach jest o 7,8 proc. wyższy niż przed rokiem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.