– Nie przejmuj się, ubezpieczyciel ci wypłaci – słyszą czasem szefowie firm od swoich kontrahentów zalegających z płatnościami. To prawda, spełnienie warunków ubezpieczenia należności oznacza wypłatę odszkodowania. Ale czy ma to być jedyny cel zawarcia umowy ubezpieczenia kredytu kupieckiego?
W czasie spowolnienia gospodarczego monitoring i zarządzanie portfelem należności powinny być jednym z priorytetów przedsiębiorstwa. W obecnych warunkach duży procent firm prowadzi sprzedaż z odroczonym terminem płatności, a kredyt kupiecki to najczęściej stosowana forma rozliczeń w obrocie gospodarczym. Taka sytuacja może jednak powodować dla przedsiębiorstwa zagrożenie wynikające z braku zapłaty w wyznaczonym terminie za należności powstałe z tytułu sprzedaży towarów lub usług. Wzrost ryzyka związanego z wymianą handlową bardzo wyraźnie widać chociażby na przykładzie odszkodowań wypłaconych w ubiegłym roku przez Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych Spółka Akcyjna. Ich wartość wzrosła bowiem r./r. o 20 proc.
Jednym z najbardziej skutecznych narzędzi ograniczania ryzyka kredytu jest ubezpieczenie należności. Daje ono pewność, że w przypadku niewypłacalności dłużników, np. z powodu upadłości lub przewlekłej zwłoki w zapłacie, zostanie wypłacone odszkodowanie jako rekompensata za poniesione straty finansowe. Takie działanie zapewni płynność finansową i bezpieczeństwo dalszego działania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.