Powrót na trasy do Bejrutu i Kairu jest warunkowy. Przewoźnik zapowiada, że znowu skasuje te rejsy, jeśli będzie z nich korzystać za mało pasażerów
Narodowy przewoźnik wrócił na trasy do Bejrutu i Kairu po trzech miesiącach od zawieszenia operacji lotniczych na Bliskim Wschodzie. Na razie nie myśli o powrocie do Damaszku, trzeciego kierunku zawieszonego w czasie rewolucji arabskiej. – To jeszcze zbyt gorący region – zastrzega Marcin Piróg, prezes PLL LOT.
Jak mówi, wprowadzone zostaną jednak ograniczenia w liczbie wykonywanych rejsów na przywróconych trasach. Przykładowo połączenie do Bejrutu będzie utrzymane w siatce linii na pewno tylko do września 2011 r. LOT zastrzega też, że w tym czasie kilka rejsów może zostać anulowanych, jeśli obłożenie samolotów będzie niskie. Połączenie do Kairu pozostaje natomiast na pewno do października. Tak jak w przypadku Bejrutu zarząd linii nie ukrywa, że może ograniczać liczbę operacji na tym kierunku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.