Choć wielu przedsiębiorców robi, co może, by udowodnić, że Polska produkuje nie tylko dobrą wódkę, lecz także unikalne technologie, pozostają w tych staraniach osamotnieni. Państwo nie stworzyło dotąd systemu, który pomógłby im w ekspansji zagranicznej
Kiedy kilka lat temu kiełkowała polsko-azerska współpraca gospodarcza, do stolicy Azerbejdżanu poleciała z Warszawy delegacja na spotkanie z tamtejszym biznesem. Samolot był pełen urzędników z rozmaitych resortów, nie było w nim natomiast ani jednego przedsiębiorcy. Kiedy natomiast na jakiekolwiek zagraniczne forum ekonomiczne leci delegacja niemiecka, dwa z trzech samolotów przeznaczone są zazwyczaj dla przedstawicieli biznesu.
Anegdota o polskiej misji w Azerbejdżanie jest niestety typowa dla relacji między naszymi urzędnikami a przedsiębiorcami szukającymi rynku zbytu za granicą. Współpraca między nimi niemal nie istnieje, choć dla biznesu byłaby zbawienna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.