Autopromocja

Przedsiębiorcy trudniej zaciągnąć kredyt niż zatrudnionemu na etat

Paweł Majtkowski, analityk Expander Advisors
Paweł Majtkowski, analityk Expander AdvisorsDGP
30 października 2008

Zaciągnięcie kredytu przez osobę osiągającą dochody z działalności gospodarczej jest trudniejsze niż w wypadku osób zatrudnionych na etat. Jednak dziś jest to i tak łatwiejsze niż jeszcze dwa lata temu. Osoby wykonujące zawody szczególne, związane z wysoką pozycją społeczną i materialną, mogą jednak liczyć na ułatwienia.

Idealnym kredytobiorcą dla każdego banku jest osoba zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony. Im dłuższy staż pracy, tym lepiej (mniejsze jest wtedy prawdopodobieństwo, że kredytobiorca straci pracę nazajutrz po zaciągnięciu kredytu). Jeśli potencjalny kredytobiorca pracuje na etacie, zwykle wystarczą nawet trzy miesiące stażu (choć część banków wymaga stażu sześciomiesięcznego). W przypadku innych form osiągania dochodów procedury są bardziej skomplikowane.

Umowa o dzieło

Załóżmy, że po kredyt zgłosi się na przykład grafik komputerowy, który od pół roku zarabia na podstawie umów o dzieło. Z wielu banków grafik może odejść z kwitkiem. Większość z nich wymaga bowiem, by dochody takie klient osiągał systematycznie przynajmniej przez rok. Może się zdarzyć i tak, że bank nie przyjmie do wyliczenia zdolności kredytowej całego dochodu grafika, lecz pomniejszy go np. o 20 proc. (w ten sposób zminimalizuje ryzyko pożyczenia zbyt dużej sumy pieniędzy osobie, co do której nie ma pewności, że w przyszłości będzie miała stabilne dochody). W efekcie grafik dostanie kredyt niższy niż etatowiec, który osiąga taki sam dochód.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.