W tym tygodniu ma dojść do porozumienia w sprawie ograniczenia deficytu w powiatach i gminach. I to na ich własnych warunkach. Twierdzą one, że tak zacisną pasa, iż w ciągu dwóch lat ograniczą deficyt sektora samorządowego do 10 mld zł.
Władze samorządów nie czekają, aż Ministerstwo Finansów przystawi im topór do szyi i nakaże trzy rzeczy: oszczędzać, oszczędzać i jeszcze raz oszczędzać. Przygotowały własną propozycję reguły samorządowej. Jej pełna treść ma być znana w środę, jednak „DGP” już dotarł do jej kluczowych postanowień.
Zakłada ona, że deficyt całego sektora samorządowego skurczy się na przestrzeni trzech lat o niemal 40 proc. – z 16 mld zł w 2010 roku do 10 mld zł w roku 2012. W kolejnych latach ma on nie przekraczać 0,6 proc. PKB. Kto ma tego dopilnować? Autorzy projektu twierdzą, że same gminy, powiaty i województwa będą odpowiedzialne za to, by deficyty w ich budżetach były zgodne z zapisami w wieloletnich planach finansowych. Choć postulują kilka wyjątków – ograniczenie ma nie dotyczyć środków na współfinansowanie inwestycji unijnych, sytuacji nadzwyczajnych, jak klęski żywiołowe, czy możliwości sfinansowania większego deficytu z prywatyzacji lub nadwyżki z poprzednich lat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.