Rosnące raty kredytów, dodatkowe opłaty, bo spada wartość nieruchomości? Banki nie tylko chronią w ten sposób akcjonariuszy. Dokładają starań, by nie ucierpiały powierzone im przez nas pieniądze.
Europa z determinacją broni banki przed katastrofą. Upadek wielkich instytucji finansowych mógłby oznaczać nie tylko gigantyczne kłopoty gospodarek Starego Kontynentu, lecz także przepadek miliardowych oszczędności Francuzów, Hiszpanów czy Włochów na bankowych kontach. Takiej wpadki żaden polityk i żaden rząd nie byłby w stanie wytłumaczyć wyborcom.
Rządy wzięły na siebie zbyt wiele obowiązków: gwarantują bezpieczeństwo funkcjonowania państwa, dbają o edukację, infrastrukturę i kulturę, a także o stabilność systemu finansowego. Dlaczego to robią? Być może banki i wielkie konglomeraty finansowe w pogoni za zyskiem zagubiły po drodze jedną ze swoich podstawowych funkcji – zapomniały, że są instytucjami, do których trzeba mieć zaufanie, by oddać im w zarządzanie swoje oszczędności. Tę ich słabość skwapliwie wykorzystują politycy, który na niedoskonałościach rynku budują swoją władzę, wchodząc w role bankierów i menedżerów. W imię ochrony społeczeństwa przed złem, jakim według nich byłaby upadłość banków, coraz bardziej ingerują w funkcjonowanie gospodarki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.