Wczoraj City ogłosił, że nasz wzrost w 2012 roku wyniesie zaledwie 1,9 proc. A to oznacza trudniejszą sytuację dla przedsiębiorstw, co przełoży się na rynek pracy i wolniejszy wzrost płac.
Wczoraj gorsze prognozy dla polskiej gospodarki przedstawili eksperci Invest-Banku i Citi, który w swej ocenie jest najbardziej pesymistyczny. Uważa, że przyszłoroczny wzrost nie przekroczy 1,9 proc. To o 1 pkt proc. mniej, niż przewidywał wcześniej.
Ekonomiści cięcie prognoz tłumaczą spowolnieniem w globalnej gospodarce, które w zgodnej opinii musi przełożyć się na Polskę. Niepewność i rozedrganie rynków próbuje uspokoić NBP, interweniując na rynku walutowym, bo duże wahania kursu złotego mogłyby jeszcze bardziej wpłynąć na spowolnienie wzrostu naszej gospodarki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.