Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego przeciętny Polak nie dowierza danym GUS o wzroście płac

19 grudnia 2007

Chociaż wielu Polaków nie otrzymało w tym roku żadnej podwyżki, dane statystyczne publikowane przez GUS mówią o wysokim wzroście płac. Czy wynagrodzenia rzeczywiście szybko wzrastają i czy może to być aż niebezpieczne dla stabilności gospodarki?

GUS podał, że średnia płaca brutto podniosła się w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie aż o 12,0 proc. rok do roku. W okresie styczeń-listopad 2007 r. zwiększyła się o 9,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2006 roku. Siła nabywcza płacy wzrosła w listopadzie o 8,1 proc. r./r. To dużo. Sektor przedsiębiorstw zatrudnia tylko 5,2 mln z bez mała 13,5 mln pracowników, ale przeciętna płaca w całej gospodarce rośnie niewiele wolniej. Ten szybki wzrost płac zawdzięczamy dwóm powodom. Po pierwsze, szybko zwiększa się produkt gospodarki, co pozwala podwyższać płace; skoro wytwarzamy coraz więcej, to potrzebujemy wyższych zarobków, aby móc kupić ten produkt. Po drugie, na rynku pracy brakuje rąk do pracy, o czym pisałem w poprzednim tekście (GP nr 237). Pracownicy nie obawiają się już utraty pracy, więc śmielej występują o podwyżki, a zabiegają o nich pracodawcy, którzy kuszą ich wyższymi zarobkami.

Pozostało 33% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.