Chociaż wielu Polaków nie otrzymało w tym roku żadnej podwyżki, dane statystyczne publikowane przez GUS mówią o wysokim wzroście płac. Czy wynagrodzenia rzeczywiście szybko wzrastają i czy może to być aż niebezpieczne dla stabilności gospodarki?
GUS podał, że średnia płaca brutto podniosła się w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie aż o 12,0 proc. rok do roku. W okresie styczeń-listopad 2007 r. zwiększyła się o 9,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w 2006 roku. Siła nabywcza płacy wzrosła w listopadzie o 8,1 proc. r./r. To dużo. Sektor przedsiębiorstw zatrudnia tylko 5,2 mln z bez mała 13,5 mln pracowników, ale przeciętna płaca w całej gospodarce rośnie niewiele wolniej. Ten szybki wzrost płac zawdzięczamy dwóm powodom. Po pierwsze, szybko zwiększa się produkt gospodarki, co pozwala podwyższać płace; skoro wytwarzamy coraz więcej, to potrzebujemy wyższych zarobków, aby móc kupić ten produkt. Po drugie, na rynku pracy brakuje rąk do pracy, o czym pisałem w poprzednim tekście (GP nr 237). Pracownicy nie obawiają się już utraty pracy, więc śmielej występują o podwyżki, a zabiegają o nich pracodawcy, którzy kuszą ich wyższymi zarobkami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)