Granice reklamy leków [ANALIZA]

Leki
Zwolennicy ograniczenia dopuszczalności prowadzenia reklamy leków, środków spożywczych i wyrobów medycznych wskazują na zalew tego rodzaju materiałów, które poprzez wybiórczy przekaz mogą być szkodliwe dla pacjentów.ShutterStock
27 września 2016

Minister zdrowia powołał niedawno zespół do spraw uregulowania reklamy leków, suplementów diety i innych środków spożywczych oraz wyrobów medycznych. To odpowiedź na pojawiające się postulaty wprowadzenia ograniczeń promocji tego rodzaju produktów. Z problemem wytyczenia granic marketingu spotykamy się jednak nie tylko w Polsce.

Zwolennicy ograniczenia dopuszczalności prowadzenia reklamy leków, środków spożywczych i wyrobów medycznych wskazują na zalew tego rodzaju materiałów, które poprzez wybiórczy przekaz mogą być szkodliwe dla pacjentów. Podobnie zdarzają się reklamy, w których określone sytuacje życiowe kreowane są na anomalię wymagającą leczenia. Intensywność tego rodzaju treści może prowadzić do medykalizacji normalnych sytuacji życiowych i drobnych zachorowań. Pacjent po obejrzeniu reklamy może dążyć do najprostszego rozwiązania i zastosować produkt, który w jego subiektywnym przekonaniu usunie wszelkie problemy. Rynkiem, na którym problematyka ta jest szczególnie widoczna, jest rynek amerykański. Doświadczenia z USA i stosowane tam podejście są warte uwagi, gdyż kładą nacisk na elementy, które w Polsce bywają spychane na dalszy plan.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.