Minister zdrowia powołał niedawno zespół do spraw uregulowania reklamy leków, suplementów diety i innych środków spożywczych oraz wyrobów medycznych. To odpowiedź na pojawiające się postulaty wprowadzenia ograniczeń promocji tego rodzaju produktów. Z problemem wytyczenia granic marketingu spotykamy się jednak nie tylko w Polsce.
Zwolennicy ograniczenia dopuszczalności prowadzenia reklamy leków, środków spożywczych i wyrobów medycznych wskazują na zalew tego rodzaju materiałów, które poprzez wybiórczy przekaz mogą być szkodliwe dla pacjentów. Podobnie zdarzają się reklamy, w których określone sytuacje życiowe kreowane są na anomalię wymagającą leczenia. Intensywność tego rodzaju treści może prowadzić do medykalizacji normalnych sytuacji życiowych i drobnych zachorowań. Pacjent po obejrzeniu reklamy może dążyć do najprostszego rozwiązania i zastosować produkt, który w jego subiektywnym przekonaniu usunie wszelkie problemy. Rynkiem, na którym problematyka ta jest szczególnie widoczna, jest rynek amerykański. Doświadczenia z USA i stosowane tam podejście są warte uwagi, gdyż kładą nacisk na elementy, które w Polsce bywają spychane na dalszy plan.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.