Woś o książce Belki: Trochę selfie, trochę Snapchat

Rafał Woś
Rafał WośDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
17 czerwca 2016

Marek Belka na pożegnanie z NBP trzasnął sobie „Selfie”. Tytuł książki dobrze oddaje format dzieła, z jakim mamy do czynienia. Jest efektownie. A nawet efekciarsko.

2581147-marek-belka-selfie-studio.jpg
Marek Belka, „Selfie”, Studio Emka, Warszawa 2016

Oto Belka – w swoim czasie bardzo ważny dyrektor w MFW – z nogą w gipsie kursuje między Berlinem, Paryżem a Waszyngtonem. Do Pałacu Elizejskiego wpuszczają go bocznym wejściem, żeby nie porysował posadzki. Jego misją jest zorganizowanie politycznego wsparcia dla programu pomocowego funduszu dla Łotwy. Mamy pierwszą fazę kryzysu finansowego. Albo Bagdad kilka lat wcześniej. Belka pełni funkcję namiestnika antysaddamowskiej koalicji w Iraku. Idzie z amerykańskim odpowiednikiem na kolację do ulubionej restauracji. Nagle zaczynają do nich strzelać. Atak zostaje odparty przez ochronę, a panowie w spokoju kończą posiłek. Miesiąc później ta sama restauracja zostaje zrównana z ziemią. Giną wszyscy goście.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.