Pięć pomysłów australijskich, jeden niemiecki i jeden polski. Ale gdy rząd ratuje państwowe górnictwo, wątpliwe, by wyszedł choć jeden.
Podczas gdy państwowe kopalnie mają problemem z nadpodażą węgla, prywatni inwestorzy deklarują chęć zbudowania nowych, które miałyby zatrudnić kilkanaście tysięcy ludzi i dostarczać rocznie ok. 22 mln ton węgla kamiennego. Obecne wydobycie w Polsce to 70 mln ton. Energetyka i ciepłownictwo potrzebują 55 mln ton, odbiorcy indywidualni 11 mln ton, koksownie 12,5 mln ton. Import do Polski to kilka milionów ton rocznie.
Od kilku lat branża węglowa boryka się z niskimi cenami, przerostem zatrudnienia, wysokimi kosztami i tematem dekarbonizacji. Rozwój innych technologii marginalizuje węgiel, instytucje finansowe nie chcą brać udziału w nowych projektach związanych z tym surowcem. Efekt? Część kopalń śląskich spółek węglowych jest zamykana.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.