Autopromocja

Opłaty półkowe: Prawo wciąż po stronie słabszych. Dostawcy vs. sieci handlowe: 1:0

zakupy
Eksperci podkreślają, że choć postanowienie TK w sprawie skargi sieci Kaufland nie jest zaskoczeniem, to jednak może mieć duże znaczenie dla małych przedsiębiorców współpracujących ze sklepami wielkopowierzchniowymi.ShutterStock
7 września 2015

Kaufland przegrał walkę o opłaty półkowe. Trybunał Konstytucyjny właśnie umorzył postępowanie zainicjowane jego skargą. To dobra informacja dla firm współpracujących z sieciami handlowymi.

2299388-jak-do-oplat-polkowych-podchodza.jpg
Jak do opłat półkowych podchodzą sądy

Prawo zakazuje pobierania od dostawców innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży (tzw. opłaty półkowe). Tak stanowi wprost art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm. – dalej u.z.n.k.). Przepis ma chronić małych przedsiębiorców dostarczających towary do sklepów wielopowierzchniowych przed nadużywaniem przez te ostatnie silniejszej pozycji rynkowej. Mimo to co i rusz sieci handlowe próbują podważyć sens tej regulacji. Umorzona właśnie sprawa nie była bowiem pierwszą, jaką w sprawie art. 15 ust. 1 pkt 4 supermarket skierował do TK. Póki co jednak zarówno trybunał, jak i pozostałe sądy biorą zazwyczaj w obronę słabszych uczestników rynku, czyli dostawców (patrz: grafika).

Kolejna próba

Nie ma jeszcze pisemnego uzasadnienia postanowienia TK o umorzeniu sprawy zainicjowanej przez Kaufland. Prawnicy nie są jednak zaskoczeni taką decyzją sędziów i z łatwością wskazują, co stało za taką decyzją.

– Przewidywałem, że skarga ta nie znajdzie uznania Trybunału Konstytucyjnego. Niczym bowiem nie różni się ona od skargi w sprawie sygn. akt SK 20/12, która została rozstrzygnięta oddalającym wyrokiem z dnia 16 października 2014 r. Nic więc dziwnego, że sędziowie doszli do przekonania, że wydanie orzeczenia w sprawie zainicjowanej przez Kaufland jest zbędne – komentuje Dustin Du Cane, radca prawny prowadzący kancelarię w Warszawie.

Przywołana przez prawnika skarga została złożona przez spółkę SCA PR Polska prowadzącą sieć supermarketów Intermarche. W postępowaniu przed TK próbowała ona wykazać, że art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. narusza zasady wolności działalności gospodarczej oraz wolności i autonomii woli jednostki, o których mowa w konstytucji. Ponadto sieć podnosiła, że przepis ingeruje nadmiernie i w sposób nieproporcjonalny w jej prawa i wolności. Zwracała uwagę, że ustawodawca nie dookreślił podmiotowego zakresu stosowania normy wynikającej z kwestionowanego przepisu. „Wiąże się to z koniecznością przyjęcia, że czynem nieuczciwej konkurencji będzie zarówno pobieranie przedmiotowej opłaty przez korporacyjnego giganta, największą w Polsce sieć handlową, jak i przez małego, jednoosobowego przedsiębiorcę, który prowadzi niewielki osiedlowy kram z warzywami” – argumentowała sieć.

To jednak nie przekonało trybunału. W październikowym wyroku uznał on, że przepis jest zgodny z ustawą zasadniczą. Sędzia sprawozdawca Stanisław Rymar w ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślał, że jest on przydatny do realizacji celu zakładanego przez ustawodawcę, a celem tym jest przeciwdziałanie nadużywaniu pozycji rynkowej przez duże podmioty.

Argumenty Kauflandu

Jednak sieć Kaufland sięgnęła po inny argument: w skardze podnosiła, że art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. narusza m.in. jej prawo podmiotowe do ochrony własności na równych prawach z innymi przedsiębiorcami. Próbowała wykazać, że przepis wprowadza nierówność w stosunkach między firmami. Przejawiać ma się to w przejęciu przez pośrednika handlowego całego ryzyka ekonomicznego związanego z przyjęciem towaru do tworzonego przez siebie kanału dystrybucji i zaangażowaniem się w optymalizację dostaw oraz wsparcie marketingowe sprzedaży. W skardze podkreślono, że ograniczenia wynikające z zaskarżonego przepisu dotyczą tylko dużych sieci handlowych. Kaufland ponadto sformułował tezę, że rolą państwa nie jest ingerowanie w każdy stosunek gospodarczy producenta lub dostawcy.

Te argumenty nie przekonały jednak ani sędziów TK, ani prokuratora generalnego. W przedstawionym trybunałowi stanowisku podkreślał on bowiem, że ustawodawca w pewnych przypadkach jest wręcz zobowiązany do wprowadzania takich rozwiązań, które będą chronić przedsiębiorców przed działaniami podejmowanymi przez ich kontrahentów. Taki obowiązek istnieje, jeżeli ma to merytoryczne znaczenie dla ochrony konsumentów. A w tym przypadku tak jest.

Ochrona wolności

Eksperci podkreślają, że choć postanowienie TK w sprawie skargi sieci Kaufland nie jest zaskoczeniem, to jednak może mieć duże znaczenie dla małych przedsiębiorców współpracujących ze sklepami wielkopowierzchniowymi.

– Na uwagę zasługuje kolejny raz wyrażone stanowisko trybunału, że przepis zakazujący pobierania opłat półkowych jest niezbędny do ochrony wolności prowadzenia działalności gospodarczej przez dostawców – uważa Dariusz Mojecki, radca prawny prowadzący kancelarię w Krakowie. – Nawet bowiem po wyroku TK z 16 października 2014 r. jeszcze wiele sieci handlowych powoływało się w postępowaniach sądowych na swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Ostatnie postanowienie TK powinno zamknąć ten temat – stwierdza.

Zaznacza również, iż orzeczenie minimalizuje także ryzyko, że przepis, który obecnie stanowi podstawę licznych wyroków w sprawach o zwrot opłat półkowych, zostałby następnie uznany za niezgodny z konstytucją.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.