Szacuje się, że banki wydały już ponad 1 mln kart przedpłaconych. Najczęściej w okresie przedświątecznym otrzymujemy je od pracodawcy. Coraz częściej jest to też prezent dla bliskiej osoby.
O kartach przedpłaconych zwykło się mówić, że jest to elektroniczna portmonetka. Zamiast dostać gotówkę czy przelew na konto, można otrzymać kartę, którą trzeba najpierw zasilić pieniędzmi, by z niej korzystać. Obdarowany taką kartą może praktycznie natychmiast udać się z nią do bankomatu i wypłacić załadowaną kwotę. Może także płacić kartą w sklepach. Nadal najczęściej karty przedpłacone są wykorzystywane przez pracodawców w okresie przedświątecznym. Zasilają oni karty pieniędzmi z funduszu socjalnego i przekazują je pracownikom.
– Wartość tego świadczenia przekazywanego na kartę stanowi dla firmy koszt uzyskania przychodu i nie powoduje zwiększenia wysokości składki na ZUS – mówi Piotr Lipiński, dyrektor biura produktów kartowych w City Handlowym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.