Autopromocja

Mniej wzrostu na świecie

Chiny
Wśród krajów, którym MFW podniósł prognozę wzrostu, znalazły się Chiny, jednak zdaniem ekonomistów funduszu dynamika PKB będzie tam stopniowo spowalniała. ShutterStock
13 kwietnia 2016

Jeśli wszyscy będą chronić swoje rynki wewnętrzne, światowa gospodarka będzie mieć problemy – przestrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

2516258-jaki-bedzie-wzrost-pkb.jpg
Jaki będzie wzrost PKB

Najnowsze prognozy MFW nie napawają optymizmem. Kolejny raz oczekiwania poszły w dół. Według funduszu w tym roku można liczyć na to, że światowa gospodarka urośnie o 3,2 proc., minimalnie szybciej niż rok temu, ale o 0,2 pkt proc. wolniej, niż spodziewano się jeszcze w styczniu, i o 0,4 pkt proc. wolniej, niż oczekiwano jesienią 2015 r. – Utrzymuje się wzrost, ale jego tempo jest coraz bardziej rozczarowujące, co sprawia, że światowa gospodarka jest coraz bardziej podatna na czynniki ryzyka. Wzrost zbyt długo jest zbyt wolny – komentuje Maurice Obstfeld, główny ekonomista MFW.

W przypadku większości rozwiniętych gospodarek prognozy wzrostu obniżono w tempie zbliżonym dla całego świata. Wyjątki to Japonia, gdzie nowe szacunki są o 0,5 pkt proc. niższe niż styczniowe, a także Włochy i Wielka Brytania, gdzie prognozy ścięto o 0,3 pkt proc. Za zagrożenie dla tempa wzrostu gospodarek europejskich ekonomiści MFW uznali m.in. konflikty zbrojne na sąsiednich kontynentach, chodzi głównie o wojnę w Syrii i napływ uchodźców. Poważnym czynnikiem ryzyka jest także możliwość wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, co – według MFW – niszczyłoby dotychczasowe relacje handlowe. Fundusz wskazał, że zapowiedziane na czerwiec referendum w sprawie obecności Brytyjczyków w UE doprowadziło do wzrostu niepewności wśród inwestorów.

„Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie dyskusja polityczna w coraz większym stopniu dotyczy spraw wewnętrznych. Powody są skomplikowane, ale z pewnością odzwierciedla to rosnące nierówności dochodowe, jak i zmiany strukturalne, częściowo związane z globalizacją, które są postrzegane jako faworyzujące elity. Pewną rolę odgrywa również obawa przed terroryzmem. Rezultatem może być zwrot w stronę bardziej nacjonalistycznej polityki i protekcjonizmu” – stwierdził MFW w opublikowanym wczoraj raporcie na temat stanu światowej gospodarki.

Wśród krajów, którym MFW podniósł prognozę wzrostu, znalazły się Chiny, jednak zdaniem ekonomistów funduszu dynamika PKB będzie tam stopniowo spowalniała. A ponieważ powodem jest zmiana modelu z nastawionego na przemysł i eksport w stronę większej roli konsumpcji i usług, to ucierpią dostawcy towarów do Chin. Dotyczy to głównie krajów sprzedających surowce. Efekt: w przypadku wielu wschodzących gospodarek MFW zdecydował się na obniżki prognoz. W największym stopniu dotknęło to producentów mocno przecenionej ropy naftowej. Przykładem jest Rosja, gdzie fundusz spodziewa się w tym roku 1,8-proc. recesji (w styczniu też przewidywał spadek PKB, ale tylko o 1,0 proc.).

Prognoza dla Polski na najbliższe dwa lata jest taka sama jak wynik ubiegłoroczny: 3,6 proc. wzrostu. W ten sposób nasz kraj utrzyma pozycję jednego z najszybciej rosnących na kontynencie (w tym roku wyprzedzą nas Irlandia z 5,0 proc. wzrostu, Rumunia i Islandia – 4,2 proc., oraz Szwecja – 3,7 proc.). 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.