Libicki: KE musi zająć się sprawą gazociągu Nord Stream

13 lipca 2008

Przerzucenie odpowiedzialności za egzekucję prawa europejskiego w sprawie budowy gazociągu Nord Stream na Komisje Europejską, to najważniejsze osiągnięcie rezolucji przyjętej przez Parlament Europejski - uważa szef Komisji Petycji PE Marcin Libicki (PiS).

Według Libickiego, Komisja Europejska i państwa członkowskie, nie mogą nie wziąć pod uwagę głosu Parlamentu Europejskiego - pierwszego głosu protestu wobec rosyjsko - niemieckiej inwestycji(chodzi o gazociag Nord Stream, który ma łączyć rosyjskie złoża z niemieckim wybrzeżem i ma przebiegać po dnie Bałtyku - PAP) ze strony UE.

"Komisja Europejska nie może już mówić, jak to robiła dotychczas, że budowa ta jest kwestią dwustronnych stosunków niemiecko - rosyjskich" - powiedział w niedzielę podczas konferencji prasowej europoseł Marcin Libicki.

8 lipca Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął krytyczny raport o wpływie Nord Stream na środowisko Bałtyku. Za raportem, którego sprawozdawcą był Marcin Libicki (PiS), głosowało 542 eurodeputowanych, przeciw było 60.

Nord Stream ma przebiegać przez wyłączne strefy ekonomiczne bądź wody terytorialne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec

W sprawozdaniu europosłowie apelują, by budowa gazociągu była w pełni zgodna z prawodawstwem UE w zakresie oceny oddziaływania na środowisko oraz z postanowieniami wszystkich międzynarodowych konwencji.

Najdalej idący fragment raportu, który wzywał do powstrzymania budowy gazociągu, jeśli na inwestycję nie zgodzą się wszystkie kraje przybrzeżne, został jednak odrzucony poprawką zgłoszoną przez socjalistów. Na inwestycje muszą zgodzić się tylko kraje, przez których wody terytorialne gazociąg ma przebiegać.

Według autora petycji, poznańskiego radnego PiS Krzysztofa Mączkowskiego, zastosowanie europejskich standardów ochrony środowiska przy budowie gazociągu, może doprowadzić do podniesienia jej kosztów z 5 do 17 mld euro.

Nord Stream ma przebiegać przez wyłączne strefy ekonomiczne bądź wody terytorialne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec; jego budowa pośrednio dotknie Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.