W najnowszym wydaniu „Uważam Rze” były prezes TVP Andrzej Urbański stawia tezę, że Prawo i Sprawiedliwość zakończyło swoje rządy z nadwyżką budżetową. To nieprawda; wolna Polska po raz ostatni zanotowała nadwyżkę w roku fiskalnym 1938/1939.
Prawdą jest natomiast, że PiS obniżyło deficyt poniżej 3 proc., czyli poziomu zgodnego z unijnymi kryteriami konwergencji. Według Eurostatu w 2007 r. deficyt osiągnął 1,9 proc. PKB i nie łamał kryteriów konwergencji po raz pierwszy od czasu rządów AWS. O nadwyżce można mówić tylko w jednym kontekście. W 2007 r. osiągnął ją bowiem sektor finansów publicznych. Chodziło przy tym o 993 mln zł, które przełożyły się na 0,1 proc. PKB. Za czasów PiS zmalał też dług publiczny w relacji do wielkości gospodarki. W latach 2005 – 2007 zadłużenie państwa, zgodnie z metodologią Eurostatu, zmalało z 47,1 proc. do 45 proc. PKB.
Deficyt budżetowy jest chorobą dręczącą całą Europę. W 2010 r. spośród 27 państw UE nie miały go jedynie Estonia i Szwecja. Winę w znacznym stopniu można zrzucić na kryzys. W 2007 r., ostatnim roku prosperity, deficytu nie odnotowało aż 11 państw UE.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.