Idea dla Platformy

22 listopada 2019

P a ństwo dobrobytu to jedna z idei, dzięki którym lewica dochodziła do władzy, przekonując – siebie i wyborców – że ma normalny program dla normalnych ludzi. Nie program rewolucji socjalistycznej, likwidacji własności prywatnej oraz anihilacji całych klas społecznych. „Państwo dobrobytu” brzmi sympatyczniej niż „dyktatura proletariatu” i stawia przed wygranymi akceptowalne cele do realizacji.

Kiedy PiS przejął to hasło, dyżurni publicyści rzucili się do atakowania tej partii, po pierwsze – za wszystko, a po drugie – za podszywanie się. Byłoby rozsądniej, gdyby ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego poszukało własnej idei. Ale jakiej? Aż się prosi, aby było to „wielkie społeczeństwo”, idea, która na długo zdominowała USA wraz z prezydentem Lyndonem Johnsonem. Zmianę zapoczątkował J.F. Kennedy. Co prawda, kiedy powiedział: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie; zapytaj, co ty możesz zrobić dla kraju”, nie myślał o reformach społecznych. To wezwanie było ogólnopatriotyczne i miało mobilizować rodaków do działania wobec rosnącej potęgi Związku Radzieckiego.

Pozostało 46% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.