Kandydat na prezydenta Andrzej Lepper złożył zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne - orzekł dziś Sąd Okręgowy w Koszalinie (Zachodniopomorskie).
Publikacja: 24 maja 2010, 12:39 Aktualizacja: 24 maja 2010, 17:39
Lepper w oświadczeniu napisał, iż nie pracował, nie pełnił służby ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990.
Rozprawa lustracyjna trwała kilkadziesiąt minut. Andrzej Lepper do sądu przyjechał z kilkoma młodymi działaczami Samoobrony. Przed rozprawą Lepper mówił dziennikarzom, że jest lustrowany już trzeci raz.
Procedurę lustracji muszą przejść wszyscy kandydaci na prezydenta urodzeni przed 1 sierpnia 1972 r.
Procedurę lustracji muszą przejść wszyscy kandydaci na prezydenta urodzeni przed 1 sierpnia 1972 r. Według przepisów kandydaci są lustrowani z urzędu przez sądy okręgowe właściwe dla miejsc ich zamieszkania. Gdyby sąd uznał oświadczenie kandydata za niezgodne z prawdą, oznaczałoby to m.in. że przez 10 lat nie mógłby kandydować na prezydenta.
Po wyjściu z sądu Lepper przeszedł kilkoma ulicami śródmieścia Koszalina, rozdając ludziom swoje ulotki i biało-czerwone chusty Samoobrony. Natomiast na zaimprowizowanej konferencji prasowej powiedział, że jego zdaniem w związku z powodzią powinno ogłosić się stan klęski żywiołowej, a termin wyborów prezydenckich przesunąć z 20 czerwca na później.
O urząd prezydenta Andrzej Lepper ubiega się już po raz czwarty. Startował w wyborach w roku 1995 r. (1,32 proc. głosów), w roku 2000 (3,05 proc. głosów) i w roku 2005 (15,11 proc. głosów).
1: bolek z IP: 194.165.48.* (2010-05-24 15:16)
Jędrek jest OK.
2: olek z IP: 213.192.122.* (2010-05-24 16:41)
Powinni wszystkich zlustrować ,czy posiadają jaja.
3: Bronek z IP: 89.73.207.* (2010-05-24 22:37)
Trzymaj się Andrzej !!!

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.