Karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 10 tys. zł grzywny i 5 lat zakazu wykonywania zawodu funkcjonariusza BOR orzekł sąd wobec byłego wiceszefa Biura Ochrony Rządu. Gen. Paweł B był oskarżony w sprawie nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku w 2010 roku. Jarosław Kaczyński, który był w tym procesie oskarżycielem posiłkowym przyznał, że choć nie zna materiału dowodowego w sprawie, "ma nadzieję, że wyroków będzie więcej". - Wyrok cieszy, szkoda, że w zawieszeniu - powiedziała wdowa po Januszu Kochanowskim, który zginął w katastrofie smoleńskiej Ewa Kochanowska. Magdalena Pietrzak-Merta, wdowa po Tomaszu Mercie dodała, że kwestia winy i kary była dla niej drugorzędna. - Pierwszorzędna jest kwestia prawdy. Wyrok pokazuje, że jednak ktoś zawinił - powiedziała. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocny.
- Macierewicz: Wyrok ws. wiceszefa BOR to spuścizna po czasach lekceważenia bezpieczeństwa
- PiS o skazaniu Bielawnego: Lot nie był przygotowany. PO: Wyrok zaskakujący
- Sąd w sprawie Bielawnego: Żadne dowody nie wskazują na hipotezę zamachu
- Prokurator Gacek: Wyrok wobec Bielawnego jest słuszny
- 1,5 roku więzienia w zawieszeniu dla Bielawnego za nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu