Zapadł pierwszy wyrok ws. Smoleńska. "Liczymy na kolejne"

Były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny i jego obrońca, mecenas Piotr Jezierski, podczas ogłoszenia wyroku przez Sąd Okręgowy w Warszawie
Były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny i jego obrońca, mecenas Piotr Jezierski, podczas ogłoszenia wyroku przez Sąd Okręgowy w WarszawiePAP / Tomasz Gzell
21 czerwca 2016

Karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 10 tys. zł grzywny i 5 lat zakazu wykonywania zawodu funkcjonariusza BOR orzekł sąd wobec byłego wiceszefa Biura Ochrony Rządu. Gen. Paweł B był oskarżony w sprawie nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku w 2010 roku. Jarosław Kaczyński, który był w tym procesie oskarżycielem posiłkowym przyznał, że choć nie zna materiału dowodowego w sprawie, "ma nadzieję, że wyroków będzie więcej". - Wyrok cieszy, szkoda, że w zawieszeniu - powiedziała wdowa po Januszu Kochanowskim, który zginął w katastrofie smoleńskiej Ewa Kochanowska. Magdalena Pietrzak-Merta, wdowa po Tomaszu Mercie dodała, że kwestia winy i kary była dla niej drugorzędna. - Pierwszorzędna jest kwestia prawdy. Wyrok pokazuje, że jednak ktoś zawinił - powiedziała. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: x-news

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.