Sąd w sprawie Bielawnego: Żadne dowody nie wskazują na hipotezę zamachu

Mapa lotu samolotu prezydenckiego do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Autor: Uwe Dedering; Mareklug, licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 1,2,2.5,3
Mapa lotu samolotu prezydenckiego do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Autor: Uwe Dedering; Mareklug, licencja: Creative Commons Attribution-Share Alike 1,2,2.5,3Inne
21 czerwca 2016

Sąd nie ma podstaw, by uznać, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był zamach przy użyciu materiałów wybuchowych. BOR prawidłowo sprawdził pod tym kątem Tu-154 przed lotem 10 kwietnia - mówił sędzia Paweł Dobosz w uzasadnieniu wyroku na wiceszefa BOR.

Sędzia podkreślił, że żadne dowody będące w dyspozycji sądu nie wskazywały na hipotezę zamachu. Tym samym nie ma podstaw do twierdzenia, że BOR tej katastrofie nie zapobiegło - dodał sędzia.

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie skazał gen. Pawła Bielawnego za oba stawiane mu zarzuty na karę łączną 1,5 roku więzienia w zawieszeniu, 10 tys. zł grzywny i 5-letni zakaz zajmowania stanowisk w BOR.

Sędzia Dobosz podkreślił w ustnym uzasadnieniu wyroku, że rolą BOR jest zapobieganie wszelkim zagrożeniom dla osób chronionych, także np. zagrożeniem wybuchem. Temu służy np. sprawdzenie pirotechniczne, którego tutaj dokonano prawidłowo. BOR wykonał zadanie co do ewentualnego wprowadzenia na samolot ładunku wybuchowego - dodał sędzia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.